Wysoka Głogowska
ZAPRASZAMY!

Twórzmy historię o Wysokiej.

Zachęcam państwa do tworzenia historii o Wysokiej Głogowskiej. Gdyby ktoś miał jakieś ciekawe informacje o Wysokiej lub o ciekawych mieszkańcach, godnych zaprezentowania na stronie, a później może w książce. Proszę o kontakt. Chętnie zamieszczę artykuł lub zdjęcia. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Barczak (kowal)

ku15ku14Drugie zdjęcie przedstawia Andrzeja Barczaka z wnukami.

Rok 2018 to przede wszystkim rok stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. W roku tym przypadają również okrągłe rocznice wielu innych wydarzeń związanych z historią Polski i Europy.
Kalendarium – trochę historii z roku 1818
- 8 stycznia 1918 r., prezydent USA Thomas Woodrow Wilson w dorocznym orędziu przedstawił czternastopunktowy program powojennego ładu politycznego. „Należy stworzyć niezawisłe państwo polskie, które winno obejmować terytoria zamieszkane przez ludność niezaprzeczalnie polską, któremu należy zapewnić swobodny i bezpieczny dostęp do morza i którego niezawisłość polityczną i gospodarczą oraz integralność terytorialną należy zagwarantować paktem międzynarodowym" – głosił 13. punkt. Dokument ten jest uznawany za jeden z przełomowych dla odzyskania przez Polskę niepodległości.
- 22 stycznia 1918 r., Ukraińska Republika Ludowa ogłosiła niezależność od rządzonej przez bolszewików Rosji.
- 1 lutego 1918 r. w Łubiankach Wyższych k. Zbaraża urodził się Ignacy Tokarczuk. Jako biskup przemyski od połowy lat 70. wspierał działania opozycji. Za swoją bezkompromisową postawę w obronie Kościoła katolickiego w PRL był wielokrotnie szykanowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Dla upamiętnienia jego zasług Sejm RP ogłosił abp. Tokarczuka patronem roku 2018. 
- 4 lutego 1918 r., Rada Regencyjna powołała Radę Stanu Królestwa Polskiego.
- 16 lutego 1918 r., Rada Krajowa Litwy (Taryba) proklamowała niepodległość. 24 lutego niepodległość ogłosiła Estonia.
- 25 marca 1918 r., niepodległość ogłosiła Białoruska Republika Ludowa.
- 30 maja 1918 r., powstał Związek Legionistów Polskich - organizacja kombatancka i niepodległościowa, skupiająca weteranów Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego; pierwszym komendantem związku był Edward Rydz-Śmigły.
- 21 czerwca 1918 r., na Zamku Królewskim w Warszawie odbyło się inauguracyjne posiedzenie Rady Stanu.
- 27 lipca 1918 r., w decyzją Zjazdu Biskupów Królestwa Polskiego został powołany Katolicki Uniwersytet Lubelski.
- 7 października 1918 r., Rada Regencyjna Królestwa Polskiego, powołując się na trzynasty punkt styczniowej deklaracji prezydenta Wilsona wydała odezwę „Do Narodu Polskiego” zapowiadającą odzyskanie pełnej niepodległości, powołanie nowego rządu i zwołanie sejmu. Na podstawie odezwy, uznawanej za deklarację niepodległości, 12 października Rada Regencyjna przejęła władzę nad Wojskiem Polskim, które do tej pory było kontrolowane przez Niemców.
- 28 października 1918 r., w wyzwalanym spod władzy austrowęgierskiej Krakowie powołano Polską Komisję Likwidacyjną Galicji i Śląska Cieszyńskiego. W jej skład weszli m.in. Ignacy Daszyński, Jędrzej Moraczewski i Wincenty Witos.
- 31 października 1918 r., Tarnów jako pierwsze polskie miasto odzyskał niepodległość.
- 31 października 1918 r., grupa polskich dziennikarzy przejęła biura Austriackiej Agencji Prasowej w Krakowie i Lwowie, tworząc Polską Agencję Telegraficzną. 5 grudnia 1918 r. stała się urzędową agencją prasowo-informacyjną podporządkowaną Prezydium Rady Ministrów RP.
- 1 listopada 1918 r.,  rozpoczęły się polsko-ukraińskie walki o Lwów. W polskich szeregach walczyło blisko 1,5 tys. młodych ludzi, którzy nie ukończyli 17 roku życia. Nazwano ich „Orlętami Lwowskimi”.  22 listopada 1918 r. wojska ukraińskie zostały wyparte ze Lwowa po ataku podjętym przez polskich obrońców miasta oraz odsiecz oddziałów dowodzonych przez ppłk. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza.
- 10 listopada 1918 r., do Warszawy z więzienia w Magdeburgu powrócił Józef Piłsudski. Początek rozbrajania żołnierzy niemieckich na ulicach Warszawy.
- 11 listopada 1918 r., w Rethondes koło Compiegne podpisano zawieszenie broni pomiędzy aliantami a Niemcami, kończące I wojnę światową.
- 11 listopada 1918 r., Rada Regencyjna przekazała naczelne dowództwo wojsk polskich Józefowi Piłsudskiemu; w 1937 r. Sejm RP ustanowił w dniu 11 listopada państwowe obchody Święta Niepodległości.
- 14 listopada 1918 r., Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu pełnię władzy państwowej.
- 15 listopada 1918 r., papież Benedykt XV skierował  orędzie do Polaków z okazji odzyskania przez nich niepodległości.
- 18 listopada 1918 r., powołany został rząd Jędrzeja Moraczewskiego, pierwszy oficjalny rząd niepodległej Polski.
- 28 listopada 1918 r., Tymczasowy Naczelnik Państwa Józef Piłsudski ogłosił ordynację wyborczą przed planowanymi na styczeń 1919 r. wyborami do Sejmu Ustawodawczego. Za sprawą jej zapisów Polska stała się jednym z pierwszych na świecie krajów, w których czynne i bierne prawa wyborcze przyznano kobietom. W związku z tym wydarzeniem Sejm ustanowił 2018 Rokiem Praw Kobiet. 
- 27 grudnia 1918 r., w Poznaniu wybuchło Powstanie Wielkopolskie, które doprowadziło do wyzwolenia spod władzy niemieckiej niemal całą Wielkopolskę. Sejm RP przyjął uchwałę ws. ustanowienia roku 2018 Rokiem Pamięci Powstania Wielkopolskiego.
 
Zapewne wielu zastanawia się co mnie skłania do podjęcia tego tematu i zagłębiania się w dzieje tak odległej historii.
ku13Ot; jeszcze w miesiącu styczniu 2018 r. sąsiad mój Stanisław Poźniak  przyniósł  mi dokument znaleziony gdzieś  w zakamarkach starej zabudowy jego posesji.  W dokumencie widoczne daty lat  1918, 1919 czyli 100 lat temu. Z papieru tego można również się dowiedzieć , że tereny Wysokiej należały  do kraju koronnego jakim  była „Galicja”. Osoba, o której  mowa w dokumencie, to osoba znana przeze mnie, a także ówczesnych mieszkańców  Wysokiej Głogowskiej oraz okolicznych wsi. Dokument ten utwierdził mnie w przekonaniu, że powinienem napisać w tej sprawie coś więcej.
Ów dokument, to Świadectwo nauki stwierdzające ukończenie rocznej praktyki zawodu  z wynikiem pozytywnym u majstra Józefa Pietrzyka. Nie znane jest miejsce odbywania praktyki jak i osoba pana Pietrzyka. Świadectwo dotyczy Andrzeja Barczaka, dziadka znanej naszej długoletniej pielęgniarki  Ośrodka Zdrowia Emilii Poźniak, mieszkającego na tej posesji. Obok na parceli rodzinnej sąsiadami jego byli dwaj bracia; starszy Michał i młodszy Wojciech. Wszyscy trzej prowadzili gospodarstwa rodzinne. Dodatkowo każdy z nich zajmował się świadczeniem usług  rzemieślniczych dla ludności. Michał posiadał warsztat stolarski, Wojciech zajmował się krawiectwem a Andrzej był kowalem. To Andrzejowi  wspomniane wcześniej  świadectwo nauki zawodu było  potrzebne by mógł nauczyć się i wykonywać  zawód kowala. Kowal to fachowiec, którego nie mogło zabraknąć w tych czasach każdej wioski. Kowale zajmowali się wyrobem przedmiotów użytkowych z metalu, głównie z żelaza. Z racji powszechnego stosowania w przeszłości koni do transportu, prac polowych i jazdy wierzchem, podstawowym ich zajęciem było wykuwanie podków i gwoździ do ich przybijania (hufnali). Zajmowali się również podkuwaniem koni oraz pielęgnacją końskich kopyt. Zawód był bardzo rozpowszechniony w przeszłości. Poza tym kowale wykonywali wiele innych usług i przedmiotów; jak pługi konne, brony radła, obręcze kół wozów konnych, siekiery, motyki, kraty do okien, okucia drzwiowe, zawiasy, okucia skrzyń, ruszta do pieców, uchwyty do łuczyw, kute obręcze do beczek, gwoździe budowlane, narzędzia (w tym sierpy, kosy, lemiesze do pługów, zęby do bron).
Tutaj muszę uzmysłowić młodszemu pokoleniu, że we wsi nie było elektryczności, nie było silników, spawarek i innego sprzętu dostępnego w dzisiejszych czasach. Wszystko odbywało się na zasadzie obróbki ręcznej czyli rozgrzewaniu materiału i kształtowaniu go w zamierzonym celu. Łączenie materiału było na zasadzie skuwania lub nitowania.
Takimi właśnie pracami zajmował się nasz wspomniany kowal Andrzej Barczak. Kowalstwo wykonywał w wystawionej przez siebie kuźni, która usytuowana była naprzeciwko jego posesji po drugiej stronie drogi (obecnej powiatowej). Kuźnia, to zadaszone jedno pomieszczenie z wysuniętym od przodu poddaszem. Była to budowla wykonana z bali drewnianych, przykryta czerwoną dachówką, z jednym małym okienkiem od strony południowej. W miejscu poddasza, po obu stronach na dole, od frontu były wysunięte dwie bele, na których pod nieobecność kowala często wieczorami spotykała się okoliczna młodzież.
ku
To nie oryginał (widoczne zdjęcie przedstawia kuźnię o bardzo podobnej budowie).
 
 Natomiast w kuźni znajdowało się palenisko z ręcznym miechem (dmuchawą) do rozgrzewania metalu, duże masywne kowadło, imadło przymocowane do masywnego stołu. I wiele sprzętu i narzędzi do obróbki metali. Przy wykonywaniu prac często pomagali w „miechowaniu” czy kuciu zainteresowani usługobiorcy. Kowal Andrzej znany dla miejscowych jako „Jędruncio” wykonywał usługi dla miejscowego dworu, wiejskich chłopów, a także zamiejscowych. Kuźnię rozebrano w 1975 roku.
Przykładowe narzędzia kowalskie.
ku1ku2ku3ku4ku5ku6ku7ku8ku9ku10ku11ku12 
Źródło udostępnionych zdjęć to; www.lesne-rzemioslo.pl/rzemioslo/kowalstwo
 
Andrzej Barczak urodzony w 1899 roku, brał udział w walkach z Ukraińcami podczas I wojny światowej. Zawsze zainteresowany sprawami kraju i regionu. Bieżącą wiedzę zdobywał czytając prenumerowaną, przynoszoną przez listonosza gazetę  „Gromada” , było to wydanie codzienne. Znany i zasłużony dla miejscowej ludności. Zmarł w 1975 r.     
 

 

Jan Bazan (znany przez mieszkańców jako "Bazański)
Żył w latach 1912 - 2000. Poniżej przedstawione są kopie jego życiorysu, które sporządził jego syn Edward na podstawie zapisków jakie pozostawił Jan w swoich notatkach spisanych w latach osiemdziesiątych:

BazańskiBazańskia18

Sylwetka Jana Bazana
zwanego "Bazański", oddanego patrioty
swego miejsca urodzenia Wysokiej Głogowskiej

Jan Bazan s. Antoniego i Marii z Barczaków, urodził się 7 sierpnia 1912 r. w Wysokiej Głogowskiej, w biednej rodzinie chłopskiej. Wcześnie osierocony po śmierci matki, podejmował od najmłodszych lat różne prace zarobkowe w lesie i we dworze.
Związek małżeński zawarł z Emilią Szeliga (ur. 1 listopada 1910 r. w Lipiu), która po śmierci matki od dzieciństwa była na służbie u bogatych gospodarzy, a następnie zarabiała na życie jako pomoc domowa u sędziego w Głogowie. Stad po rekomendacji dostała pracę jako kucharka we dworze w Wysokiej.
Z tego związku urodziło się troje dzieci: Zofia zamężna - Sobolewska, Edward i Teodozja - zamężna Kwarta.
Rodzice słusznie ocenili, że szansa na poprawę życia zapewni ich wykształcenie. Świadomość taka nie była wówczas na wsi powszechna. Zofia ukończyła średnia szkołę ogrodniczą, a Edward i Teodozja wyższe studia o kierunku nauczycielskim.
Trudne warunki życia kształtowały poglądy, postawę i aktywność Jana Bazana i żony Emilii. Oboje związali się z ruchem ludowym.
Jan w 1932 r. przystąpił i był współorganizatorem Koła Związku Młodzieży Wiejskiej "Wici". Założycielem koła był lewicowy działacz młodzieżowy Stanisław Szybisty ze Stobiernej. Od tego czasu, jako rówieśników, łączyły ich bliskie, koleżeńskie kontakty, które umocniły się jeszcze bardziej podczas odbywanej służby wojskowej w Złoczowie. W okresie okupacji hitlerowskiej, będąc w odmiennych ugrupowaniach politycznych, współdziałali jako członkowie ruchu oporu.
W r. 1934 Jan Bazan wstąpił do Stronnictwa Ludowego. W relacji spisanej 15 marca 1977 r. pisze: ... Po powrocie z wojska w r. 1936 brałem udział w strajku wozaków drzewa i robotników leśnych wsi Wysoka Głogowska. W 1937 r. byłem współorganizatorem chłopów z Wysokiej, którzy w wielkiej liczbie udali się razem ze mną do Wólki Pod Lasem na wiec, podczas którego doszło do krwawego starcia z policją...".
W dniu wybuchu II-ej wojny światowej 1 września 1939 r. został zmobilizowany do wojska. Brał udział w wojnie obronnej z Niemcami pod Częstochową i nad rzeką Pilicą. Po rozbiciu oddziału dostał sie do niewoli i przebywał w obozie jenieckim w Opatowie, skąd po udanej ucieczce powrócił do domu. Od razu włączył sie do ruchu oporu, jako członek Batalionów Chłopskich. Po zaprzysiężeniu w lutym 1942 r. otrzymał pseudonim "Stalownik". Z bronią w reku uczestniczył w kilku akcjach dywersyjnych. Od r. 1965 był członkiem ZBOWiD w Głogowie, gdzie przez kilka kadencji pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Rewizyjnej i członka Zarządu KMG ZBOWiD. Po wyzwoleniu z ramienia Stronnictwa Ludowego powołany został na członka Komisji Parcelacyjnej majątku dworskiego w Wysokiej. Przez dwie kadencje pełnił funkcję radnego Gromadzkiej Rady Narodowej. Po wyzwoleniu angażował się w organizację ruch spółdzielczego. Należał do członków założycieli Związku Samopomocy Chłopskiej i Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Głogowie Młp. W latach 1948 - 1951 pracował w Gminnej Spółdzielni jako sklepowy w Głogowie i Wysokiej. Po zdobyciu kwalifikacji murarza, do roku 1961 pracuje w Zjednoczeniu Budownictwa Miejskiego w Rzeszowie na różnych budowach. W roku 1961 przechodzi do pracy w Państwowym Przedsiębiorstwie Fotogrametrii w Rzeszowie. Po odbytych kolejnych szkoleniach zmienia pracę i realizuje swoja pasję życiową w Straży Pożarnej - Port lotniczy w Jasionce. W stopniu starszego ogniomistrza, jako dowódca sekcji p.poż. przechodzi na emeryturę w r. 1976.
Działalność w ochronie przeciwpożarowej kontynuuje w miejscowej Straży Pożarnej, której był członkiem od roku 1928. Za zasługi dla pożarnictwa był wielokrotnie wyróżniany i odznaczany.
Dużą aktywność wykazywał też w zakresie ochrony przyrody. Z ramienia Zarządu Wojewódzkiego Polskiego Związku Łowieckiego w Rzeszowie był członkiem Straż Ochrony Przyrody. Za tą społeczną działalność był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany, m.in. w r. 1977 otrzymał Odznakę za Zasługi w realizacji Zadań Polskiego Łowiectwa.
Mimo pracy zawodowej, wykonywanej poza miejscem zamieszkania, aktywnie uczestniczył w przedsięwzięciach społeczno - gospodarczych, zmieniających życie na wsi. Wyróżniającym się pomysłodawcą i organizatorem tych przemian był długoletni nauczyciel i kierownik miejscowej Szkoły Podstawowej mgr Stanisław Sarama, który na trwale wpisał się pozytywnie w historię wsi.
Jan Bazan był jednym z tych, którzy potrafili zachęcić ludność do wielu prac społecznych. Przy dużym zaangażowaniu w pracy społecznej oraz środków finansowych mieszkańcy wybudowali okazały Dom Ludowy, dokonali radiofonizacji i elektryfikacji, wznieśli duży Dom Strażaka.
Należał do inicjatorów budowy drogi Wysoka - Piaski, a w ramach hasła; Tysiąc Szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego", z wielkim oddaniem uczestniczył w budowie dużego obiektu dla Szkoły Podstawowej. W szkole tej, aż do przejścia na emeryturę pracowała jako nauczyciel, jego córka Teodozja i jej mąż Paweł Piotr Kwarta, który przez kilka lat do swojej przedwczesnej śmierci był dyrektorem szkoły.
Jan Bazan od młodości uczestniczył w pracach na rzecz wsi. We wspomnieniach spisanych po latach w 80-tym roku życia (1992 r.) tak wspomina rozpoczęcie budowy kościoła w 1933 r.; " ... za księdza Łańcuckiego [Władysław] rozpocząłem pracę przy budowie kościoła. Byłem stałym pracownikiem, rozbierałem klasztor w Głogowie, cegła na rzecz kościoła.

Pracowałem od fundamentów do końca budowy, rozstrzeliwałem kamienie prochem i lontem. Miałem tez taki szczęśliwy wypadek przy ubijaniu ładunku lont zaiskrzył i wybuchł. Rozdarło kamień na kilka części, a mnie tylko odrzuciło na bok, zostałem ocalony... Te kamienie co stoi kościół na nich, to większość z nich są rozstrzeliwane przeze mnie. Miło mi dzisiaj patrzeć z radością na te ściany z kamieni co stoi kościół na nich..."
W każdej podejmowanej pracy był bardzo konsekwentny, uparcie zmierzał do celu. Tak je zapamiętał w cytowanych wspomnieniach: "... za księdza Buglewicza [Eugieniusz] pracę jaką najcięższą wykonywałem w życiu, to skrobanie szczotkami drucianymi z wapna sklepienia i ścian całego kościoła, były zakopcone od świec, bo nie było jeszcze elektryki... ksiądz poszukał do pomocy ale nikt nie wytrzymał kurzu i po godzinach pouciekali..., tylko mleko popijałem, bo była krowa u księdza. To sie nie da opowiedzieć, ten uwierzy kto spróbował tej pracy ... Miałem do tego silną wolę, którą do dzisiejszego dnia mam przy każdej pracy..." Z satysfakcją wspomina w dalszej części wspomnień, o kolejnym przedsięwzięciu rozpoczętym w 1958 r. Chodziło o zakupienie dzwonów do kościoła: "... byłem sam u Felczyńskiego Jana w Przemyślu dowiedzieć się jakie są warunki. Przekazałem to księdzu [ks. proboszcz Eugeniusz Buglewicz]. Pojechaliśmy z księdzem do Przemyśla. Felczyński opowiedział co będą kosztować, jakie duże i ile złomu musimy uzbierać ... W pierwszych początkach ja się zająłem, przez dwa lata chodziłem za pieniędzmi po domach. Nie była to łatwa zbiórka, trzeba było się nasłuchać od niektórych ludzi. Dopiero później ksiądz wybrał taki komitet co mi pomógł chodzić za zbiórką..." Dzięki dużej ofiarności mieszkańców udało się zebrać wymaganą ilość pieniędzy i złomu. Zakład Ludwisarski Jana Felczyńskiego w Przemyślu wykonał dla kościoła w Wysokiej trzy dzwony. W uznaniu za inicjatywę i włożony duży wkład pracy przez Jana Bazana, jednemu z dzwonów przy poświeceniu nadano imię "Jan". Było to wielkie wydarzenie w parafii. Mimo podeszłego wieku i ciężkiej choroby serca, nadal angażował sie do wielu prac: "... nie zapomnę jak z obecnym proboszczem [ks. Edward Wilk] lepikowałem ... widziałem księdza prace od budowy do kwiatuszka... " W inny miejscu cytowanych wspomnień pisze o porządkowaniu cmentarza starego i przygotowywaniu terenu pod cmentarz nowy: ... na nowym cmentarzu była sadzawka 2 m głęboka. Ja byłem organizatorem, chodziłem sam po ludzkich progach za furmankami, traktorów jeszcze nie było. Dzięki Bogu usłuchali i zawieźli..."
Jan Bazan zmarł na zawał serca w czerwcu 2000 r. Swoją aktywną postawą i życzliwością względem innych zjednał sobie szacunek mieszkańców. Dla odróżnienia go od wielu innych o tym samym nazwisku na wsi, zwano go powszechnie "Bazański". Wielu uważa do dzisiaj, że to jest jego prawdziwe nazwisko. Miał trudne dzieciństwo, trudne warunki materialne towarzyszyły jemu i jego rodzinie przez cały czas przedwojenny i w czasie okupacji. Ukończył 4 klasy szkoły powszechnej, bo tylko takie możliwości dawał przed wojną miejscowa szkoła. Po wyzwoleniu uzupełnił wykształcenie w zakresie szkoły podstawowej. Pracując podnosił swoje kwalifikacje zawodowe na różnych kursach i szkoleniach zdobywając różne uprawnienia zawodowe. Dzięki pracy zawodowej polepszył warunki życia swojej rodziny, której nigdy nie zaniedbywał. Wraz z żoną Emilią dużo czasu poświęcał wychowywaniu dzieci. Wybudował nowy budynek mieszkalny z łazienka i poddaszem oraz budynki gospodarcze. W pamięci pozostał jako dobry mąż i ojciec, aktywnie uczestniczący do końca w życiu ukochanej przez siebie wsi Wysoka Głogowska.

 Posiadane odznaczenia państwowe i wyróżnienia:

  1. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski
  2. Zasłużony dla Województwa Rzeszowskiego
  3. Krzyż Partyzancki
  4. Medal Zwycięstwa i Wolności 1945 r.
  5. Medal za Udział w Wojnie Obronnej 1939 r.
  6. Odznaka Weterana Walk o Niepodległość
  7. Medal za Długoletnie Pozycie Małżeńskie nadany w 1994 przez Prezydenta RP z okazji 60-lecia związku małżeńskiego z Emilią Bazan z d. Szeliga.
  8. Srebrny Medal za Zasługi dla Pożarnictwa.
  9. Złoty Medal z a Zasługi dla Pożarnictwa
  10. Odznaka Strażak Wzorowy
  11. Odznaka za Wysługę 30 lat w OSP
  12. Odznaka za Wysługę 60 lat w OSP

 Opracował:
syn mgr Edward Bazan

Rzeszów, listopad 2008 r.

 

Franciszek Kubas (kapelmistrz Orkiestry Dętej)

k16

Rodowity mieszkaniec Wysokiej Głogowskiej, żył w latach 1910 – 1991. Od najmłodszych lat jego pasją była muzyka a szczególnie gra na instrumentach muzycznych. Pierwszym instrumentem na, którym szybko pojął umiejętności były skrzypce. Pierwsze nauki gry pobierał u nauczyciela Pawińskiego w Głogowie. W latach młodzieńczych został wcielony do wojska w szeregi Wojskowej Orkiestry Dętej w JW. W Złoczowie.

Mając 18 lat wchodzi w skład utworzonej w Wysokiej Głogowskiej w roku 1928 Orkiestry Dętej. W okresie wojennym w roku 1939 został wywieziony do Niemiec „na roboty do baora”. Jednak za dobre sprawowanie i dobre serce gospodarza niemieckiego, powrócił do Wysokiej w styczniu 1940 r. Dobro i niepodległość Polski leżała w jego sercu. Dlatego po powrocie z Niemiec związał się z działalnością konspiracyjną Batalionów Chłopskich.

Był wzorowym ojcem i gospodarzem. Oprócz rolnictwa zajmował się ogrodnictwem, stolarką i naprawą zegarów. Przez dość długi okres czasu pracował w zlewni mleka, był tzw. „Zlewniarzem” , był członkiem OSP. Przez długie lata muzykował z zespołami na różnego rodzaju potańcówkach i weselach. Po wojnie reaktywował Strażacką Orkiestrę Dętą, w której był jej kapelmistrzem. Orkiestra cieszyła się dużym uznaniem w społeczeństwie, uświetniając różne uroczystości wiejskie i kościelne nie tylko na Wysokiej, ale także w innych miejscowościach.

Interesowały go także sprawy wsi. Miał szacunek i uznanie wśród mieszkańców. Wielokrotny działacz społeczny, wybierany na radnego Gromadzkiej rady Narodowej.

Kalendarz

Sonda